George Russell, Max Verstappen i Isack Hadjar nie zgodzili się z ostrą opinią Lando Norrisa, który domagał się zawieszenia Franco Colapinto po dzisiejszym wyścigu F1 w Azerbejdżanie.
Groźny wypadek spowodowany przez Colapinto po restarcie rundy w Baku i reakcja urzędującego mistrza wywołały sporą burzę. Argentyńczyk stracił kontrolę nad samochodem przed pierwszym zakrętem i doprowadził do karambolu, w którym ucierpiało kilku innych kierowców - w tym jego kolega z zespołu i Norris. Kierowca McLarena mimo nieobejrzenia powtórki stwierdził, że za spowodowanie takiego wypadku powinno grozić nawet zawieszenie na wyścig.
O słowa Brytyjczyka została zapytana cała czołowa trójka sobotniego wyścigu. Russell, Verstappen i Hadjar zgodnie uznali jednak, że taka kara byłaby zdecydowanie zbyt surowa.
Russell zwrócił uwagę przede wszystkim na okoliczności restartu: - Myślę, że to zbyt surowe. Przy restartach za samochodem bezpieczeństwa i na zimnych oponach bardzo mały błąd może mieć duże konsekwencje. Z tego, co widziałem, właśnie tak to wyglądało. To był mały błąd, który miał duże konsekwencje. Uważam, że zawieszenia powinny dotyczyć kierowców, którzy celowo robią coś bardzo niebezpiecznego i lekkomyślnego.
Podobnie sytuację ocenił Verstappen: - Dopóki kierowca, który to spowodował, jest świadomy tego, co zrobił, a także przeprosił, to trzeba uznać, że takie rzeczy się zdarzają. Mały błąd albo zła ocena sytuacji, blokujesz koło po wewnętrznej, gdzie jest mało przyczepności, a później masz pecha, że w zdarzenie zostaje wmieszanych tyle samochodów. To nie jest przyjemne dla nikogo, ale tak jak powiedział George, zawieszenie na wyścig to chyba trochę za dużo.
Hadjar poszedł jeszcze krok dalej i część odpowiedzialności za skalę wypadku przypisał charakterystyce toru w Baku. Francuz zwrócił uwagę m.in. na wyboje poza optymalną linią.
- Z mojej perspektywy to tor nie jest wystarczająco dobry. Gdy tylko zjeżdżasz z linii wyścigowej, robi się bardzo nierówno. Trudno też wygenerować temperaturę za samochodem bezpieczeństwa, który jedzie dość wolno. Wtedy łatwo przesadzić i nagle konsekwencje są ogromne. Uważam więc, że zawieszenie na wyścig byłoby zdecydowanie zbyt surowe.
Sędziom bliżej było do punktu widzenia zawodników z podium niż Norrisa. Colapinto dostał karę 10 sekund, którą zamieniono na cofnięcie na starcie (więcej TUTAJ).

