Oscar Piastri był najszybszy w drugim treningu F1 przed GP Australii 2026. Swoje tempo podniosły Mercedesy, a wolniej pojechało najlepsze w FP1 Ferrari. Sesja ponownie nie przyniosła nudy. Już na samym początku doszło do kolizji w pit lane, a później niebezpieczeństwo na torze stworzył Franco Colapinto.
FP2 w pigułce:
- Aston Martin wrócił do gry,
- kontakt Russella w pit lane,
- Colapinto sprawdził refleks Hamiltona,
- problemy Red Bulla,
- Perez bez okrążenia pomiarowego,
- Piastri z najlepszym czasem.
Kierowcy, podobnie jak w przypadku FP1, od razu zabrali się do pracy. Po chwili realizator namierzył maszynę Russella, w której mechanicy wymieniali przednie skrzydło. Reprezentant Mercedesa próbował wcisnąć się w kolejkę i zahaczył o koło Lindblada, który nie zamierzał ustąpić, mając w tej sytuacji priorytet. Sędziowie zajmą się tym incydentem po zakończeniu sesji.
Chwilę później doszło do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia, gdy na prostej startowej zabrakło mocy w aucie Colapinto. Argentyńczyk poruszał się bardzo wolno, a za nim podążał Hamilton. Siedmiokrotny mistrz widział sygnał w postaci białej flagi, lecz zdecydował się na wyminięcie, znajdując się dopiero bardzo blisko bolidu Alpine. Colapinto nie wykazał się tu rozwagą, pozostając długo na linii wyścigowej, co także zostanie przeanalizowane przez arbitrów.
Problemy napotkał też Verstappen, który zatrzymał się na końcu alei serwisowej, a następnie został sprowadzony do garażu przez mechaników. Po opuszczeniu pierwszego treningu na tor powrócili za to reprezentanci Astona Martina.
W okolicach połowy sesji do gry weszła miękka mieszanka, a do pracy zabrał się Verstappen. Dobrze prezentowały się Mercedesy, a Antonelli jako pierwszy złamał barierę 1:20.000. Kierowcy Ferrari nie zdołali zepchnąć stajni z Brackley z czołówki, a wciąż czekaliśmy na szybkie próby Red Bulla i McLarena.
Z usterkami w międzyczasie zmagał się Cadillac, pracujący nad bolidem Pereza. Meksykanin w FP1 przejechał tylko 14 okrążeń, a drugą sesję spędzał poza samochodem.
Gdy zdecydowano się na szybkie próby, mocne okrążenie pokonał Piastri i zameldował się na szczycie tabeli. Chwilę później na softach pojawił się Verstappen, lecz z dużą stratą uplasował się na P6. Hamilton zaliczył za to przygodę, testując wytrzymałość swojej podłogi w pojedynku ze żwirem. Jednocześnie sędziowie odnotowali kolejne zachowanie Russella, który nie zastosował się do procedury próbnego startu.
Rytmu na jednym okrążeniu nie mógł odnaleźć Norris, tracąc do zespołowego kolegi ponad sekundę. Do boksu w związku z usterką został wezwany Stroll, a Verstappen zaliczył iście rajdową wycieczkę poza tor, za szybką szykaną. Holender napotkał nadsterowność w środku zakrętu, złapał dużo trawy i żwiru. Z Red Bulla posypały się części, a mechaników czekało skrupulatne sprawdzenie podłogi. Verstappen nie był zresztą wyjątkiem, bo podczas całego treningu zdarzało się wiele podobnych wyjazdów.
W końcówce garaż wreszcie opuścił Perez, jednak po chwili zatrzymał się na torze, co wywołało VSC. Checo nabił zaledwie dwa okrążenia, a dużo lepiej wyglądała sytuacja Bottasa, który zaliczył naprawdę produktywną sesję.
Ładowanie danych
