Mercedes okazał się zdecydowanie najlepszy w pierwszych kwalifikacjach F1 w sezonie 2026. Początek rywalizacji w Australii przyniósł kraksę Maxa Verstappena, a potem dużą dominację Mercedesa. Kimi Antonelli miał szczęście, że udało się odbudować auto przed czasówką, ale nie dał rady pokonać George'a Russella.
Temperatury powietrza i nawierzchni w momencie rozpoczęcia sesji wynosiły odpowiednio 21 i 38 stopni, a zmagania przebiegły w bardzo dobrych warunkach. Warto przypomnieć, że od tego sezonu po segmentach Q1 i Q2 odpada po sześciu kierowców w związku z dołączeniem jedenastej ekipy, a Q3 zostało wydłużone z 12 do 13 minut.
Q1
Po serii premierowych przejazdów prowadził Russell przed Hadjarem i Bortoleto. Francuz stracił do reprezentanta Mercedesa aż 0,605 sekundy, a wciąż czekaliśmy na czas Verstappena. W garażu przebywali Antonelli, Sainz i Stroll. W Mercedesie mechanicy próbowali odbudować bolid po dużej kraksie z FP3. Po awarii z FP2 nie oczekiwano udziału Strolla, a Sainz, który stracił moc w ostatnim treningu, również nie miał dużych szans na występ.
Gdy Verstappen pojawił się na torze, wydarzyło się coś, czego absolutnie nikt się nie spodziewał. Holender rozpoczynał okrążenie pomiarowe i na końcu prostej startowej został jedynie pasażerem, gdy Red Bull zblokował tylną oś i zaczął się obracać. Kierowca przeleciał przez żwir, jak gdyby został zdmuchnięty, i z hukiem uderzył w barierę.
Czerwona flaga pomogła Mercedesowi i do rywalizacji dołączył Antonelli. Ciekawą taktykę obrali reprezentanci Ferrari, którzy jako jedyni korzystali z pośredniej mieszanki. Hamilton zakończył premierowy segment na P3, a Leclerc na P7. Następnie na szczycie tabeli zameldował się Russell przed Piastrim.
Walkę o Q2 mocno ułatwiła nieobecność Sainza, Strolla i Verstappena. Trójka, która uzupełniła to grono, nie była niespodzianką. Swój udział zakończyli Alonso oraz kierowcy Cadillaca, gdzie Perez był wyraźnie szybszy od Bottasa. Strata Fina do lidera wyniosła aż 3,737 sekundy.
Awansu nie uzyskali: Alonso, Perez, Bottas, Verstappen, Sainz i Stroll.
Q2
Mocne otwarcie ponownie zaliczył Russell i z dużą przewagą zameldował się przed Antonellim i Piastrim, dając jasno do zrozumienia, że jest na ten moment jedynym faworytem do pole position. Dobrze prezentował się Hadjar, który okupował P4. W Q1 także kręcił się w okolicach czołówki i zakończył na P5.
Na 2 minuty przed końcem pod kreską byli Bortoleto, Ocon, Gasly, Bearman, Albon i Colapinto, a znajdujący się przed nimi kierowcy nie mogli być pewni awansu. Ostatecznie doszło do jednej zamiany, która odbyła się wewnątrz zespołu - Bortoleto poprawił swój czas i pozbawił Hulkenberga awansu do Q3.
Brazylijczyk na końcu okrążenia zjazdowego napotkał spore problemy i toczył się do alei serwisowej. Finalnie nie udało mu się dotrzeć do stanowiska, a bliski nadziania się na niego był Lindblad. Brytyjczyk był zirytowany zaistniałą sytuacją, czego dał upust w rozmowie z inżynierem, bo było po prostu niebezpiecznie.
Na szczycie nikt nie zbliżył się do Russella, a top 3 uzupełnili Leclerc oraz Antonelli. Monakijczyk stracił do Brytyjczyka 0,423 sekundy. Przeciętnie prezentował się Norris, który cały czas wyglądał gorzej niż Piastri. Na pochwałę zasłużyła też załoga Racing Bulls, której kierowcy zajęli P8 i P9, a szybszy okazał się Lindblad.
Awansu nie uzyskali: Hulkenberg, Bearman, Ocon, Gasly, Albon i Colapinto.
Q3
Zanim kierowcy rozpoczęli swoje próby, pojawiła się czerwona flaga. Do nietypowego błędu doszło w Mercedesie - Antonelli wyjechał na tor z dmuchawą, która w pewnym momencie odpadła od bolidu. Na nią lewym przednim kołem najechał Norris, roztrzaskując urządzenie i utrudniając szybkie wznowienie sesji. Sędziowie poinformowali, że zajmą się błędem Mercedesa po zakończeniu kwalifikacji.
Po pierwszej rundzie prowadził Russell przed Norrisem i Hadjarem. Dalej znaleźli się Leclerc, Piastri i Hamilton. Bez czasów pozostawali Antonelli, Bortoleto oraz kierowcy Racing Bulls. Włoch popełnił błąd podczas swojej próby, natomiast Lawson i Lindblad postawili na jeden strzał ze względu na sytuację z oponami. Brazylijczyk z Audi po wcześniejszej usterce nie wziął udziału w Q3.
W finałowym przejeździe Russell pokrył wszystkie sektory purpurą i odstawił konkurencję. Antonelli stracił 0,293 sekundy i zameldował się na P2. W drugim rzędzie ustawią się Hadjar i Leclerc. Ferrari nie miało dziś tempa na ścisłą czołówkę, a przegrana z Red Bullem to pewna niespodzianka.
Dalej uplasowały się oba McLareny, wśród których szybszy był Piastri. Hamilton przegrał z Norrisem jedynie o 0,003 sekundy, a obok siedmiokrotnego mistrza świata ustawi się jego debiutujący rodak. Czołową dziesiątkę zamknęli Lindblad oraz Bortoleto.
Ładowanie danych
