Zakończył się pierwszy dzień pełnoprawnych testów F1 w Bahrajnie. Najlepiej spisał się Red Bull, gdzie cały czas jeździł Max Verstappen, choć to Lando Norris miał najlepszy czas. Pierwsze problemy dopadły też Mercedesa.

Otwarcie drugiej tury testów F1, a pierwszej niezamkniętej na cztery spusty, przyniosło sporo wydarzeń. Kilka ekip musiało trochę podrapać się po głowach, a niektórzy wypadli nadspodziewanie dobrze.

Stajnia z Brackley, która jest tegorocznym faworytem, zaliczyła znakomite przygotowania w Barcelonie, gdzie nie napotkała dosłownie żadnej przeszkody. Początek jazd na Bliskim Wschodzie był jednak inny. Zespół wykręcił tylko 86 kółek, a czas stracił Antonelli. Mercedes poinformował, że była to usterka zawieszenia, choć model W17 miał też inne problemy, a do tego wydawał się kłopotliwy pod kątem balansu.

Królem kłopotów ciągle jest za to Aston Martin, gdzie całą środę miał otrzymać Lance Stroll. Kanadyjczyk nie zrealizował swoich planów, bo zawiodła go jednostka napędowa Hondy. Inżynierowie znaleźli coś niepokojącego w danych i mogli jedynie siedzieć w garażu, choć zapowiadają, że jutro będzie w porządku. AMR26 wykonał zaledwie 36 pętli wokół pustynnego obiektu i ponownie nie może mówić o byciu w dobrym położeniu.

Na domiar złego, w porównaniu do nieobecnego w Hiszpanii Williamsa, Aston wyglądał dużo gorzej. Model FW48 może i rozpoczął sezon od największej wpadki, ale dziś nie było po tym śladu. Rano Carlos Sainz nabił 77 okrążeń, a Alex Albon dołożył potem 68 kółek. Stajnia z Grove była najbardziej pracowita i poważnie rozpoczęła nadrabianie swoich strat. 

Problemy dotknęły także Alpine, które zatrzymało się i wywołało czerwoną flagę, Audi (podobna sytuacja) oraz Racing Bulls. Arvid Lindblad przed obiadem spokojnie nabierał doświadczenia za kierownicą bolidu F1 i miał dystans na poziomie Sainza, lecz niestety na tym zakończył. Model VCARB 03 doznał poważniejszej usterki. 

Co ciekawe, mimo kolejnych kłód pod nogami Audi i tak ma za sobą niezły dzień. Niemcy łącznie pokonali 122 okrążenia, co jest bardzo dobrym wynikiem, a do tego zachwycili swoimi poprawkami (więcej TUTAJ). Te są interesujące, aczkolwiek przede wszystkim muszą działać.

To jak na razie można powiedzieć o samochodzie Red Bulla, który w rękach Maxa Verstappena wykręcił dziś drugi czas. Holender pokonał Sakhir 136 razy i pod tym względem ustąpił tylko Williamsom, a w tabeli o 0,129 sekundy na tym samym ogumieniu przeskoczył go Lando Norris. 

Środa w Bahrajnie była jednocześnie pierwszym dniem z możliwością śledzenia bolidów F1 2026 przez dłuższy czas. Transmisja trwała co prawda tylko godzinę, ale i tak udowodniła, jak inne są tegoroczne maszyny. Kierowcy regularnie zmagali się z nimi, blokowali koła i musieli kontrować.

Z raportów osób, które stały przy torze, wynika, że w T10 dochodziło do ciągłego przycierania kół. Z kamer można było również wyczuć, że auta dają mniej docisku, plus oczywiście fakt posiadania ogromnej mocy pod prawą nogą, szczególnie na wyjściach z zakrętów.

Okrążenia zespołów (1. dzień)

Williams - 145
Red Bull - 136
Ferrari - 131
Audi - 122
Haas - 115
McLaren - 112 
Cadillac - 107
Mercedes - 86
Alpine - 77
Racing Bulls - 75
Aston Martin - 36

Wyniki 1. dnia testów F1

Pierwsze problemy Mercedesa na testach F1! Świetny dzień Red Bulla i Verstappena