Red Bull pokazał malowanie swojego bolidu F1 na sezon 2026, RB22. Barwy samochodu wreszcie, po 10 latach, zostały wyraźnie odświeżone. To skutek współpracy silnikowej z Fordem, przez co kolory dopasowano trochę do amerykańskiego giganta. Pierwszy silnik Red Bull Ford Powertrains doczekał się za to nazwy na cześć Dietricha Mateschitza.
W ostatnich dniach w internecie bardzo popularne jest nawiązywanie do 2016 roku, a to właśnie wtedy Red Bull ostatni raz zdecydował się na dużą zmianę wyglądu swojej maszyny. Od tego czasu bolidy zespołu były do siebie bardzo podobne, a prezentacje Czerwonych Byków regularnie należały do grona tych, które albo rozczarowywały naiwnych, albo nie generowały absolutnie żadnych oczekiwań.
Teraz w końcu miało się to zmienić. Już od dawna podejrzewano, że pełnoprawny start projektu Red Bull Ford Powertrains może doprowadzić do zmian w malowaniu i dopasowania kolorów do producenta samochodów. Zespół od paru dni tylko dokładał do pieca, podkręcając atmosferę i pokazując, że faktycznie może się tak stać, a słynne logo Red Bulla na bolidzie ponownie doczeka się białej obwódki.
Dziś, podczas wydarzenia w Detroit, które dla fanów w Polsce odbywało się o porze godnej puszki energetyka, okazało się, że przypuszczenia były prawdziwe. Dział marketingowy stworzył coś, co z jednej strony wygląda inaczej i jest na swój sposób zauważalnie odświeżone, a z drugiej nieco przypomina lata pierwszych mistrzostw RBR.
Sama prezentacja - czy też puszczone z opóźnieniem nagranie - przyniosła trochę standardowych formalności, wystąpień i uroczystego rozpoczęcia wspólnych działań, a sporo uwagi oddano nowemu partnerowi. Część poświęcona Formule 1 nie była tylko korporacyjnie nudna, a wykorzystano w niej również technologię VR. Na scenie przedstawiono drogę do stworzenia czegoś tak imponującego jak jednostka napędowa królowej motorsportu, gdy robi to producent napojów, a nie drogowy gigant.
Głos oddano dyrektorowi RBPT, który przy rewolucji silnikowej i tego typu przedsięwzięciu Red Bulla jest naturalnie najważniejszym ogniwem. Ben Hodgkinson zdradził, że pierwsza jednostka z Milton Keynes będzie nazwana DM01, na cześć zmarłego ojca sukcesu, Dietricha Mateschitza. Ten skrót pojawił się w branżowych mediach na starcie 2024 roku, gdy spekulowano o innej nazwie RB20.
Głównym daniem nocnego eventu było oczywiście odsłonięcie barw obu bolidów, Red Bulla RB22 oraz Racing Bulls VCARB 03. Impreza ogólnie była w zasadzie amerykańska, ale nie w przesadnym stylu, jak zdarzało się to przy okazji GP Miami czy GP Las Vegas, a raczej jako część szerszego otwarcia sezonu, w ramach którego w ciągu paru godzin ogłaszano pewne rzeczy. Ford wcześniej pochwalił się także szczegółami wejścia do WEC, które nastąpi za rok. W składzie zespołu będzie m.in. Logan Sargeant, były kierowca Williamsa, który wyleciał z F1 w 2024 roku.
Malowanie Racing Bulls VCARB 03 jest dostępne TUTAJ.

