Aż siedmiu juniorów pojawiło się w stawce pierwszego treningu F1 przed GP Barcelony-Katalonii 2026. Sesja przebiegła bez większych problemów, jedynie z usterkami technicznymi w Williamsie oraz Alpine. Najlepszy czas osiągnął George Russell.

FP1 w pigułce:

- 7 ekip postawiło na młodych kierowców,
- problemy w Williamsie i pech Browninga,
- Russell najszybszy przed Piastrim i Leclerciem,
- Gasly przedwcześnie zakończył zmagania.

Temperatury powietrza i nawierzchni w momencie rozpoczęcia sesji wynosiły odpowiednio 29 i 49 stopni. Wiele zespołów postanowiło wykorzystać pierwszy trening w Barcelonie na danie szansy młodym kierowcom. Na takie rozwiązanie zdecydowało się siedem ekip, których składy prezentowały się następująco:

Mercedes: Vesti / Russell,
Ferrari: Beganović / Leclerc,
McLaren: Fornaroli / Piastri,
Red Bull: Iwasa / Verstappen,
Williams: Browning / Sainz,
Audi: Aron / Bortoleto,
Cadillac: Herta / Bottas.

Już na samym początku moc w samochodzie stracił Sainz. Hiszpan nie zdążył nawet opuścić alei serwisowej, zanim niebieska maszyna odmówiła posłuszeństwa. Na wibracje hamulców w swoim McLarenie narzekał Piastri, lecz został poinformowany, że problemu nie uda się naprawić w trakcie trwającej sesji.

W Williamsie szybko uporano się z usterką i Sainz pojawił się na torze. Na swój bolid, klasycznie w piątek, narzekał Verstappen. Holender przekazał, że raz mierzy się z nadsterownością, a chwilę później z podsterownością, a ogólnie nie wie, co dzieje się z samochodem.

Następnie sędziowie odnotowali incydent z udziałem Sainza oraz Lawsona. Reprezentant VCARB natrafił na jadącego środkiem toru rywala, a jego irytację mogliśmy usłyszeć w komunikacie radiowym.

Na półmetku zmagań prowadził Russell przed Piastrim i Leclerkiem. Chwilę później w żwirze wylądował Bortoleto, aczkolwiek zdołał wrócić na tor. Pierwszym z czołówki, który sięgnął po miękkie opony, był Verstappen. Czterokrotny mistrz wskoczył na szczyt tabeli czasów, ale jego okrążenie nie było imponujące i po chwili prowadzenie odzyskała stajnia z Brackley.

W samej końcówce problemy z samochodem zgłosił Gasly i od razu zjechał do mechaników. Francuz przekazał, że może chodzić o zawieszenie. Układ na samym szczycie nie zmienił się, lecz kilku nieetatowych kierowców uplasowało się wysoko.

Fornaroli zgarnął piąte miejsce, a tuż za nim znalazł się Aron. Na ósmej lokacie był Beganović, a reszta zakończyła sesję niżej. Czternasta pozycja przypadła Iwasie, jedno oczko niżej sklasyfikowano Vestiego, a dopiero na P21 finiszował Herta.

Browning natomiast nie wyjechał na tor z powodu innego problemu Williamsa, tym razem z układem elektrycznym.

W trakcie treningu dowiedzieliśmy się także o planach złożenia apelacji przez Red Bulla i McLarena, którym nie podoba się przywrócenie Gasly'ego na podium GP Monako. Więcej TUTAJ.

Ładowanie danych