Poznaliśmy już niektóre decyzje sędziów wczorajszego wyścigu F1 w Meksyku, w tym tłumaczenie łagodniejszego potraktowania Charlesa Leclerca. W osobnym incydencie na karę zapracował Oscar Piastri, który w ten sposób wypadł z punktów.
Tuż po rozpoczęciu rywalizacji kierowcy Ferrari starli się ze sobą w sekcji 1-4 oraz 4-6. Były to miejsca wyraźnie monitorowane przez sędziów, którzy już w sobotni wieczór ostrzegali, że będą restrykcyjnie wymagać oddawania pozycji, jeżeli w wyścigu ktokolwiek znajdzie się poza torem.
Leclerc i Hamilton zgotowali im specyficzną sytuację. Monakijczyk atakował zgodnie z wytycznymi, ale bardzo wyraźnie przestrzelił punkt hamowania. Brytyjczyk też popełnił błąd i wyjechał poza białe linie, lecz ostatecznie został wyprzedzony przez kolegę z ewidentnym wykorzystaniem pobocza.
W trakcie wyścigu arbitrzy wycenili ten manewr Leclerca na +5 sekund, a więc mniej niż wynosi bazowa kara. Okazało się, że uzasadniono to właśnie wyjazdem Hamiltona oraz pierwszym okrążeniem, które zwykle nie jest tak surowo traktowane.
- Sędziowie stwierdzili, że obaj kierowcy wjechali w zakręt nr 4 za szybko, przez co żaden z nich nie byłby w stanie się tam zmieścić. Dobrze pokazał to Hamilton, który wyjechał mimo bycia na wewnętrznej. Leclerc ze względu na nadmierną prędkość nie mógł uznawać tego zakrętu za zdobyty, a następnie ukończył manewr na poboczu, co zasługiwało na karę. Bazowa sankcja to 10 sekund, aczkolwiek czynnikiem łagodzącym w tej sytuacji jest to, że Hamilton także znalazł się poza torem, a zajście miało miejsce na początku pierwszego okrążenia.
Piastri wypadł z punktów
Już po zakończeniu zmagań arbitrzy porozmawiali sobie z Oscarem Piastrim i Arvidem Lindbladem. Tegoroczny debiutant odpadł w nietypowym starciu. Próbując przycisnąć Australijczyka do krawędzi pomiędzy zakrętami nr 2, Brytyjczyk nadział się na niego i został wystrzelony w stronę barier.
Był to incydent trudny w ocenie. Piastri faktycznie znajdował się z tyłu i mógł lepiej ocenić sytuację, aczkolwiek nadal trzymał się w torze i normalnie walczył. Z kolei Lindblad założył, że rywala tam już nie będzie.
W tym sezonie sędziowie mieli brać pod uwagę fakt, że ktoś magicznie nie zniknie. W uzasadnieniu skupiono się jednak głównie na wytycznych oraz zasugerowaniu, że kierowca McLarena powinien był przerwać walkę. To właśnie on został ukarany doliczeniem 10 sekund, co oznacza spadek z P7 na P15. Do top 10 dzięki temu awansował Gabriel Bortoleto.
- Na dojeździe do zakrętu nr 1 Piastri spróbował ataku po zewnętrznej, choć nie był całkowicie obok Lindblada, a więc nie miał prawa do zakrętu. Lindblad bronił swojej pozycji poprzez odpuszczenie hamulców, lecz nie wypchnął Piastriego, a zamiast tego zostawił mu miejsce, do czego nie jest zobowiązany. Zdaniem sędziów kolizji można byłoby uniknąć, gdyby Piastri znalazł się bardziej po lewej za zakrętem nr 1, nawet jeśli oznaczałoby to opuszczenie toru przed zakrętem nr 2.
Nie jest to koniec sędziowskich dochodzeń. Pierre Gasly i Franco Colapinto zostali wezwani za potencjalne ignorowanie żółtych flag, a George Russell za opuszczenie spotkań z mediami. Doliczenie czasu obu kierowcom Alpine sprawi, że punkt zgarnie Ryo Hirakawa (aktualizacja: Hirakawa faktycznie zgarnął punkt po kolejnych karach).
Ładowanie danych
