Trzeci dzień jazd testowych F1 w Hiszpanii przyniósł nam kolejną premierę bolidu na sezon 2026. Światło dzienne ujrzała dziś tegoroczna maszyna McLarena oznaczona symbolem MCL40, która wreszcie zjawiła się na Circuit de Barcelona-Catalunya.
Pierwotny plan zakładał, że nowy samochód stajni z Woking może wyjechać na tor drugiego dnia aktywności w Montmelo, jednakże m.in. przez niepewne prognozy pogody zespół zdecydował się zmienić swoje podejście. Później potwierdził natomiast, iż będzie testować we wszystkie pozostałe dni, począwszy od dzisiaj. Stało się to faktem dopiero przed godziną 11, a teraz pierwsze kilometry mają przed sobą już tylko Aston Martin i Williams.
Biorąc pod uwagę, że McLaren nie organizował przed testami dnia filmowego, to charakterystyka bolidu MCL40 była dla środowiska F1 wielką zagadką. Oczywiście w ostatnich dniach ekipa podzieliła się z kibicami renderami nowego auta w specjalnym testowym mundurku, ale konstrukcje w królowej motorsportu najlepiej ocenia się w środowisku naturalnym, czyli na torze wyścigowym. Graficzne wizualizacje potrafią bowiem ukryć sporo.
Co istotne, zaprezentowana dziś koncepcja aerodynamiczna ma towarzyszyć drużynie do startu sezonu, co ma pomóc w lepszym zrozumieniu pakietu i kierunku rozwoju w następnych miesiącach. Wiele samochodów może się jeszcze mocno zmienić, ale urzędujący mistrzowie zapowiedzieli coś innego.

