Na starcie niedzielnego wyścigu F1 na Sepang dojdzie do cofnięcia przynajmniej trzech kierowców. Do Franco Colapinto dołączą Arvid Lindblad oraz Isack Hadjar, którzy przekroczą dozwoloną liczbę elementów silnikowych.
Kara Colapinto nie jest nową sprawą, lecz pokłosiem głośnego incydentu z GP Azerbejdżanu. Argentyńczyk za wykluczenie Pierre'a Gasly'ego i Lando Norrisa dostał +10 sekund, które po odpadnięciu z wyścigu zamieniono na +5 pozycji na starcie kolejnej rundy.
Dziś okazało się, że z innego powodu cofnięci będą również dwaj zawodnicy, którzy jeżdżą z jednostkami Red Bull Ford Powertrains, a więc Arvid Lindblad i Isack Hadjar.
Tegoroczny debiutant w Baku otrzymał napęd numer 4, a teraz powinien dostać kolejny. Zespół ogólnie potwierdził wymianę i start z końca stawki, ale nie podał, które elementy zostaną faktycznie założone. W przypadku pierwszego złamania przepisów wystarczą tylko dwa dodatkowe komponenty, aby znaleźć się z tyłu (2 razy po +10 miejsc).
Przesunięcie czeka też Hadjara, aczkolwiek będzie to tylko +5 pozycji za kolejną wymianę silnika spalinowego. Francuz miał w tym roku pewne problemy z niezawodnością, a gdy leczył kontuzję, jego pula została rozszerzona przez Liama Lawsona, jako że w świetle przepisów liczy się samochód danego zespołu, a nie sam kierowca.

