W momencie, gdy ważą się losy zmian silnikowych na sezon 2027, Max Verstappen ponownie zagrał kartą odejścia z Formuły 1. Stało się to zaledwie kilkanaście godzin po tym, jak holenderskie media zacytowały... samego Maxa, który zadeklarował pozostanie w królowej motorsportu na kolejny rok.
W sobotni poranek znany dziennikarz De Telegraaf, Erik van Haren, opublikował wywiad z Maxem Verstappenem, w którym padły ważne słowa. Mający ogromne zastrzeżenia do obecnego stanu rywalizacji zawodnik potwierdził, że będzie dalej ścigał się na najwyższym poziomie.
- Tak, na pewno [zostaję], o ile nie wydarzy się nic szalonego, ale nie spodziewam się tego. Mam nadzieję, że każdy dotrzyma słowa. Mogę potwierdzić, że zostaję w F1 - stwierdził czterokrotny mistrz.
Co prawda jego wypowiedź zawiera delikatną furtkę na wycofanie się, aczkolwiek trudno było przewidzieć, że zostanie ona wykorzystana jeszcze tego samego dnia.
Po głównych kwalifikacjach Verstappen zjawił się na rozmowach z mediami piszącymi i został zapytany o kwestie silnikowe. To obecnie bardzo gorący temat. Kilkanaście dni temu FIA ogłosiła wstępnie, że w przyszłym roku dojdzie do poprawy niesławnego podziału mocy, lecz w Kanadzie okazało się, że sprawa wcale nie jest taka oczywista, a wręcz dość daleka od finalizacji (więcej TUTAJ).
Holender w czwartek chwalił nowy kierunek, nawet jeśli było to dla niego akceptowalne minimum. Wizja kontynuowania bez większego usprawnienia reguł mocno mu jednak nie odpowiada, co postanowił wyraźnie nakreślić.
- Jeżeli zostanie tak, jak jest, to czeka nas kolejny długi rok, a ja już tego nie chcę. Mentalnie po prostu nie jest to dla mnie wykonalne, jeśli dalej tak będzie. Na pewno nie.
W trakcie krótkiej wymiany zdań z dziennikarzami Max podkreślił, że nie wszystkie ekipy zgodziły się na poprawki, a jednocześnie gorzko zaznaczył, że po prostu taka jest F1. Później zaapelował za to o brak pesymizmu.
- Trzymajmy się pozytywów. Myślę, że nadal idziemy w kierunku wprowadzenia tych zmian. Oczywiście niektóre osoby mają pewną przewagę i spróbują się stawiać, ale jeśli FIA będzie twarda, podobnie jak FOM, to zwyczajnie muszą to zrobić.
- Zgadzam się [że FIA musi być twarda]. To będzie lepsze dla całego sportu.
Poza tym kierowca wyjawił, że nie zamierza robić sobie rocznej przerwy od F1. To o tyle istotne pytanie, że zmiany są raczej kwestią czasu, natomiast samo zatwierdzenie ich na 2027, a nie 2028 rok, to dużo trudniejsza misja.
- Nie [zrobię sobie przerwy]. Jest wiele innych fajnych zajęć - potwierdził Verstappen.
W wywiadzie z De Telegraaf mówił zaś: - To nie będzie przerwa. Nie jestem taką osobą. Jeżeli skończę, to już całkowicie. Przerwa nie jest teraz rozważana.

