Trzeci dzień testów F1 w Hiszpanii przyniósł kolejną awarię Audi. Pierwszy raz zawiodła też maszyna z jednostką napędową Ferrari. Poza tym na torze w końcu zameldował się McLaren.

Audi ma za sobą trudny początek przygotowań do sezonu, w zasadzie najtrudniejszy z tych ekip, które do tej pory pojawiły się w Hiszpanii. Po zaledwie 27 okrążeniach w poniedziałek model R26, prowadzony przez Gabriela Bortoleto, uległ poważnej awarii i do końca dnia był w garażu.

Niemcy zrobili sobie przerwę we wtorek. Choć nie komunikowali powodu, to można było zakładać, że usterka i pogoda odegrały tu swoją rolę. Testy w Barcelonie dają elastyczność właśnie na wypadek konieczności wyeliminowania problemów lub wystąpienia złych warunków. 

W środowy poranek Audi ponownie wyjechało z garażu, a za kierownicą siedział Nico Hulkenberg. Niestety licznik zatrzymał się na 5 okrążeniach, a samochód ponownie zawiódł. Zdaniem The Race przyczyną zatrzymania była hydraulika. 

To duży cios dla nowego producenta jednostek i kolejne straty czasowe, choć do dyspozycji ciągle pozostaje reszta środy oraz czwartek lub piątek. Gdyby udało się wykorzystać ten czas, sytuacja wyglądałaby lepiej. 

Start jest jednak kiepski, szczególnie na tle innego nowego silnika, autorstwa Red Bull Ford Powertrains, który dzielnie pokonuje kolejne kółka (273 do wtorku) i unika większych kłopotów. 

W środę doczekaliśmy się także pierwszej awarii bolidu napędzanego przez Ferrari. Haas Olivera Bearmana stanął przy zakręcie nr 2, ale obecnie nie wiadomo dokładnie, co się stało.

McLaren na torze, kłopoty Red Bulla

Po torze jeżdżą dziś Mercedes, Racing Bulls, Haas, Alpine, Audi i McLaren. Model MCL40 wreszcie został wypuszczony z garażu, ale na razie dostępne jest niewiele tzw. szpiegowskich ujęć (aktualizacja).

W akcji nie ma za to Red Bulla, który odczuwa skutki wczorajszej kraksy Isacka Hadjara i jest niepewny dalszych kroków. Na tym etapie sezonu liczba części zapasowych jest ograniczona, ale zespół jest w o tyle dobrym położeniu, że przynajmniej pojeździł sporo w poniedziałek i wtorek, a jego nowy silnik zaskoczył wytrzymałością.