Wg ostatnich plotek transferowych Antonio Giovinazzi nie jest faworytem do zajęcia drugiego fotela swojego obecnego zespołu w 2022 roku. Mimo bycia podopiecznym dostawcy silników jego miejsce może przejąć ktoś z obozu Alpine lub Mercedesa.

Podczas piątkowego spotkania z mediami Mattia Binotto, szef Ferrari, był pytany o to, czy ma wiele do powiedzenia w walce swojego rodaka o pozostanie w F1.

- Niezbyt. Myślę, że jest to wybór zespołu [Alfy Romeo], który jest niezależny w tej kwestii. Jest również jasne, że Antonio jest naszym rezerwowym, jest włoskim kierowcą i częścią rodziny Ferrari. Gdyby więc nadal jeździł w przyszłym roku, byłoby to dla nas wspaniałe. Jest dobrym kierowcą i zasługuje na miejsce - odparł Binotto.

Nie możemy jednak wpływać na decyzję zespołu. Oczywiście sądzę, że jako dostawca silników zawsze oceniamy współpracę i partnerstwo z zespołem, a wybór kierowcy jest częścią tej oceny.

Do całej sprawy po raz kolejny odniósł się także Fred Vasseur, który ostatnio wyjawił, że nie będzie się spieszyć z podejmowaniem decyzji. Francuz został zapytany o młodych zawodników, którzy znajdują się w jego kręgu zainteresowań i aspirują do zadebiutowania w Formule 1. 

W tym gronie jest m.in. Guanyu Zhou, którego kartą przetargową w negocjacjach jest pokaźne wsparcie rodzimych sponsorów.

Nie należy również wykluczać Theo Pourchaire'a, mającego dobre relacje z szefem Alfy, aczkolwiek bardziej prawdopodobnym scenariuszem dla podopiecznego akademii Saubera wydaje się być poczekanie do 2023 roku. Wg niektórych plotek ma on duże szanse na fotel właśnie w drugim roku nowej ery Formuły 1.

Theo Pourchaire

- Na liście jest pięć lub sześć nazwisk. Nie zdradzę ich wam, bo jeśli o kimś zapomnę, to zaraz będzie burza. Listę możecie sobie zrobić sami - tłumaczył Vasseur.

- Zawsze mówiliśmy, że chcemy też przyjrzeć się seriom juniorskim. Mają [Formuła 2] teraz dwie rundy z rzędu, na Monzie i w Soczi. Pod koniec września razem z moimi udziałowcami omówimy ten temat.

- Theo, który robi dobrą robotę, potrzebuje trochę czasu, by się poprawiać i rozwijać nie tylko w kontekście tempa - bo prędkość to on ma - ale ogólnie. Dwa miesiące temu miał jeszcze 17 lat. Mam nadzieję, że latem zrobił prawo jazdy! Musimy zaczekać.

- [Guanyu] Zhou również wykonuje dobrą robotę. Na pewno jest na liście i to nie tylko dlatego, że jest Chińczykiem. Jest wysoko w F2, wygrał kilka wyścigów. Myślę, że każdy zespół na niego patrzy.

Miejscem Giovinazziego ma być również zainteresowany Nyck de Vries, któremu Toto Wolff nie zdołał zapewnić posady w Williamsie. W przypadku Holendra na jego niekorzyść przy współpracy z Alfą Romeo mogą działać koneksje z Mercedesem.

Jeśli chodzi o Nycka de Vriesa, z pewnością nie jest to najbardziej komfortowa sytuacja [ze względu na powiązania z Mercedesem]. Myślę, że robi dobrą robotę w seriach juniorskich. Wygrał w F2 z ART, triumfował w tym roku w Formule E i wykonał odpowiednią pracę, wskakując do samochodu F1 [Mercedesa] w Abu Zabi.

- Znam go bardzo dobrze, ponieważ przez kilka lat jeździł dla ART [zespołu, który został założony przez Vasseura], ale sądzę, że w związku z Mercedesem jego sytuacja nie jest łatwa. I tak, róbcie sobie sami listę, ja tego nie zrobię!